20180804_141622

Ciasto śmietanowe z jeżynami

Poszłam do sklepu po mięso dla psa, a wróciłam z trzema koszyczkami jeżyn kupionymi w w promocji. Zrobiłam koktajl i pycha ciasto. Zachęcam serdecznie do pójścia w moje ślady, ciasto jest bardzo letnie i wyraźnie jeżynowe. Inspiracja

Składniki na warstwę kruchą:

  • 250 g mąki pszennej
  • 150 g masła
  • skórka otarta z dwóch limonek
  • szczypta soli
  • 120 g cukru

Składniki na warstwę śmietanową:

  • 4 jajka
  • 90 g cukru
  • 260 g kwaśnej śmietany
  • 135 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 450 g jeżyn

20180804_141501

Wykonanie:

Blachę o wymiarach 32 cm x 21 cm natłuścić i wyłożyć papierem do pieczenia. Skórkę z limonek wymieszac z cukrem, dodać mąkę, sól, masło i zarobić kruszonkę. Jedną trzecią kruszonki odłożyć, dwie trzecie wysypać na blachę. Palcami ugnieść kruszonkę na dnie formy. Spód podpiec w temperaturze 180 stopni przez kwadrans.

Jajka ubić z cukrem na puszystą masę. Dodać śmietanę, mąkę i sól, całość zmiksować na gładką masę. Delikatnie wmieszać jeżyny. Jeśli macie bardzo duże owoce (jak ja), przekrójcie je na pół przed dodaniem do ciasta. Masę śmietanową wyłożyć równomiernie na podpieczony kruchy spód. Posypać odłożoną kruszonką.

Piec w temperaturze 180 stopni przez 40 minut ( do suchego patyczka).

20180804_141535

20180606_154724

Kornwalia, angielska riwiera

Zapytajcie Anglika dokąd najlepiej pojechać na wakacje, a odpowie Wam, że do Kornwalii. Każdy z nich był tam przynajmniej raz w życiu, każdy ma piękne wspomnienia z tego rejonu. Wszyscy, bez wyjątku, zapewnią Was, że Wyspy Brytyjskie są deszczowe, ale to absolutnie nie dotyczy Kornwalii. Tam niebo jest zawsze błękitne, bezchmurne, woda super przezroczysta, fiordy jedzą z ręki. W tym roku postanowiliśmy rozprawić się z kornwalijskim mitem i osobiście sprawdzić to niebiańskie miejsce.

20180609_114114

Pogoda. Na południu Anglii i Walii deszcz pada dużo rzadziej niż na północy, fakt niezaprzeczalny. Nadmorskie niebo jest też częściej bezchmurne niż to nad lądem (może to kwestia wiejących wiatrów, a może mojego głębokiego przekoniania). Niestety nieprawdą jest, że w Kornwalii słońce zawsze świeci, a deszcze nie pada. Otóż niestety nam się udało spędzić całe dziesięć dni w temperaturze oscylującej w okolicach 15 stopni (woda była lodowata). Faktycznie lało tylko dwa razy, więc sporo rzadziej niż jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Na urlopie byliśmy na poczatku czerwca.

20180608_133808

Woda. Kornwalijskie morze ma absolutnie fenomenalny kolor. Od głębokiego granatu przez błękit, turkus, aż do całkowitej przezroczystości przy brzegu. Daleko od plaży wciąż można obserwować ławice małych rybek, ukwiały, kolorowe skały, piaski i kamienie. W promieniach słonecznych ta część Anglii wygląda jak Karaiby (których na oczy nie widziałam). Co ciekawe, nas zachwycało widoczne dno morskie oraz nieprawdopodobnie piękne klify, natomiast Anglików porusza widok samego morza. Wszystkie ławki widokowe są tak ustawione, że widać z nich tylko wodę po horyzont. Żadnych skał, plaż, miast. Tylko wielki błękit, a właściwie już granat. Romantyczne dusze.

20180604_134536

Plaże. W Kornwalii jest niewiele plaż piaszczystych, a na te, które są, nie ma wstępu z psem. Do woli jednak można wspinać się po przybrzeżnych skałach, które ciągną się kilometrami. Klify, jaskinie możliwe do zwiedzenia tylko podczas odpływu, zalewane przez fale, odcinające powrót na brzeg, całe to piękno zapiera dech w piersiach. Co ciekawe, przed wejściem na skały, nie widnieją tabliczki z zakazem wstępu. Widnieją jedynie informacje, że może być bardzo stromo i trzeba być odpowiedzialnym za siebie i swoich towarzyszy. Bardzo mi się to podoba, ta wolność i przymus używania rozumu.  Gnieniegdzie faktycznie bywało ślisko, trzeba było się wspinać po ostrych skałach, ale daliśmy radę.

20180605_135558

Widoki. Nie do opisania. Mieliśmy pecha i przez większosć naszego urlopu, niebo było sine, zasłonięte chmurami, więc Kornwalia nie miała możliwości ukazać nam się w pełnej krasie. Ale czasem, tylko na chwilę, słońce przedzierało się na świat, niebo błękitniało, woda zyskiwała głębię, a nam w oczach pojawiały się łzy wzruszenia. Tam jest tak pięknie, że aż człowiek milknie. To samo uczucie towarzyszyło nam w Szkocji, niczym nieskrępowana radość obcowania z cudami natury.

20180607_135727

Turystyka. Kornwalia jest mocno nastawiona na turystów, wszystkie nadmorskie kawiarnie, restauracje, puby, a nawet sklepy są dog friendly. Wszędzie gorąco witane są rodziny z dziećmi, obcokrajowcy traktowani są czule i z uwagą. Takie podejście ma też niestety drugie oblicze. Kornwalia jest okrutnie droga. Wszystkie parkingi są płatne, wszędzie, gdzie tylko można, wprowadzono opłaty za wstęp, szeroko oferowane są dodatkowe usługi, np. kosztujący krocie podwóz landroverem z miasta pod mury zamku :).  Cena śniadania dla dwojga w nadmorskiej knajpce jest równa cenie dwudaniowego obiadu z deserem w pubie na północy Anglii. Tylko widoki już jakby nie te same. O cenach pamiątek już nawet nie wspominam. No, ale w końcu to angielska riwiera. Powiew luksusu.

20180607_144038

Jedzenie. Nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała kornwalijskich przysmaków. Jestem absolutnie zakochana w Cornish Clottered Cream, gęstej, słodkiej śmietanie dodawanej do deserów zamiast lodów czy custardu. Za to Cornish Pasties są dla mnie niezrozumiałą pomyłką kulinarną. Grube ciasto, skrywające bardzo słone wnętrze, składające się głównie z ziemniaków. Nie dajcie się zwieść ofercie wielu smaków Cornish Pasties. Bez względu na to czy kupicie ten o smaku sera i cebuli, czy ten o smaku wołowiny, wszyskie smakują przesolonymi ziemniakami. Żeby mieć pewność, kupiłam kornwalijskie pierogi w czterech różnych miastach.  Na każdym rogu można też napotkać reklamę Cornish Ice Cream. Smakują podobno bosko, bo zawierają w składzie Clottered Cream. Nie wiem, nie jadłam, było za zimno, by jeść lody ;).

20180607_134846

Czy zostaliśmy wielbicielami Kornwalii, jak Anglicy? Tak! Czy jeszcze kiedyś tam wrócimy? Na pewno! Licząc na lepszą pogodę. Może nie w przyszłym roku, ale kiedyś na pewno, bo Kornwalia ma bardzo wiele do zaoferowania. Te widoki zostają pod powiekami już na zawsze.

20180607_140354

20180802_075627

Owoce połączone galaretką

Deser idealny na ciepłe, letnie dni. Możecie użyć wszystkich letnich owoców, zaskakujcie różnorodnością smaków i kolorów. Możecie podać babeczki owocowe w towarzystwie gęstej, kwaśnej śmietany (Crème fraîche), smakują niebiańsko. Inspiracja.

Składniki:

  • 2 przezroczyste galaretki (u mnie wegetariańska żelatyna)
  • 4 szklanki owoców lata (jagody, borówki, czereśnie, truskawki,maliny, jeżyny, winogrona, brzoskwinie, porzeczki – ta lista nie ma końca)
  • płatki migdałów
  • rodzynki
  • pasta waniliowa

20180802_075823

Wykonanie:

Galaretki przygotować według przepisu na opakowaniu (zmniejszyść ilość wody o 30%).

Owoce ułożyć w foremkach, większe owoce pokroić w kawałki, mniejsze dawać w całości. Jeśli trzeba, pozbawić owoce pestek. Do każdej foremki dodać szczyptę rodzynek i płatków migdałowych. Do każdej foremki dodać pasty waniliowej (kawałek wielkości groszku).

Wystudzoną, ale jeszcze płynną galaretką, zalać owoce. Wstawić do lodówki na całą noc.

Jeśli używacie metalowych foremek, warto zanurzyć je na kilka sekund w gorącej wodzie, by gładko wyciągnąć z nich galaretkę. Silikonowe foremki odejdą same.

20180801_194436

20180727_161410

Migdałowe ciasto z malinami

Takie ciasta to kwitesencja lata. Pachnące malinami i migdałami, wilgotne, długo zachowujące świeżość. Smaczne zarówno w towarzystwie lodów, bitej śmietany, waniliowego kremu angielskiego (custard), jak i bez dodatków, zupełnie saute. Jakby tego było mało, to jeszcze przygotowywuje się je dosłownie 10 minut. W końcu to ciasto ucierane, czyli wszystko razem do miksera, a potem do tortownicy. Gorąco polecam! Inspiracja.

Składniki na formę o średnicy 20 cm:

  • 150 g mielonych migdałów
  • 120 g topionego masła
  • 140 g drobnego cukru trzcinowego
  • 140 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 350 g malin
  • garść płatków migdałowych (opcjonalnie)

20180727_161448

Wykonanie:

Wszystkie składniki (oprócz malin) umieścić w misie i zmiksować. Nie miksować zbyt długo, tylko do połączenia składników.

Tortownicę natłuścić i wyłożyć papierem do pieczenia. Przełożyć do niej połowę ciasta, wyrównać. Na ciasto wyłożyć połowę malin. Przykryć resztą ciasta i ozdobićpozostałymi malinami. Owoce delikatnie wcisnąć, by zatopiły się w cieście. Całość można opruszyć płatkami migdałowymi.

Piec w temperaturze 180 stopni do suchego patyczka, czyli ok. 45 minut.

20180727_161306

20180727_132003

Wrapy z serem halloumi

Przepyszny posiłek, zawierający 2,5 porcji owoców i warzyw (z 5 polecanych codziennie do jedzenia).  Pilnuję Małża, żeby te 5 porcji owoco-warzyw zjadał, ale to syzyfowa praca. Mój chłop jest wegetarianinem od 25 lat, ale nie jest królikiem. Warzyw jadać nie lubi.  Zostałam mistrzem przemycania zdrowych składników w smacznej otoczce wcale-nie-tak-bardzo-warzywnego obiadu. Oczywiście mnie i Mamie smakuje wyśmienicie, a i Małż. nie pogardzi. Bardzo gorąco polecam, obiad dla każdego! Inspiracja.

Składniki na obiad dla dwóch osób:

  • 2 pełnoziarniste placki tortilli
  • 1 średniej wielkości batat
  • 2 nieduże marchewki
  • 0,5 główki sałaty rzymskiej
  • 1 op sera halloumi (można zastąpić rodzimym oscypkiem)
  • 3 kopiaste łyżki jogurtu greckiego
  • 3 płaskie łyżki sosu Sweet Chili

20180727_131945

Wykonanie:

Batata umyć i pokroić w kawałki (nie trzeba obierać ze skórki). Blachę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia. Wysypać na nią kawałki batata, dodac chlust oliwy z oliwek, szczyptę soli, pieprzu i papryki wędzonej. Wymieszać. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni, na ok. 25 minut.

Marchęwkę obrać ze skórki i zetrzeć na tarce o niedużych oczkach. Sałatę poszatkować drobno, warzywa odłożyć w misce. Halloumi pokroić w osiem plastrów.  Jogurt wymieszać z sosem Sweet Chili i dodać do warzyw. Wymieszać.

Napatelni rozgrzać odrobinę oliwy i przyrumienić na niej halloumi z dwóch stron.  Jednocześniej na suchej patelni podgrzewać pojedynczo placki tortilli (z dwóch stron).

Na środku tortilli wyłożyć sałatę z sosem chili, na wierzch położyć plastry halloumi, złożyć tortillę wg upodobań (na pół lub na trzy części).

Podawać tortillę w towarzystwie pieczonych batatów.

20180727_131938

20180710_133509

Miodowa feta z soczewicą i pieczonymi batatami

Uwielbiam takie obiady całym Madowym sercem! Połączenie smaku słodkiego ze słonym, mieszanina konsystencji, wielu warzyw i owoców. Niebo w gębie! Inspiracja.

Składniki na obiad dla trzech osób:

  • 3 bataty
  • 1 szalotka
  • 250 g pomidorków koktajlowych
  • 2 ząbki czosnku
  • 200 g sera feta
  • 2 puszki soczewicy konserwowej
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • sok z 1 cytryny
  • 30 g miodu
  • 1 op. rukoli
  • 80 g pestek granatu

20180710_133446

Wykonanie:

Bataty pokroić na grube frytki, wysypać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Skropić oliwą, doprawić solą i pieprzem do smaku, wymieszać i piec w temperaturze 200 stopni przez 25 – 30 minut (aż do miękkosci). Soczewicę przepłukać na sicie, odsączyć.

Pomidorki koktajlowe przepołowić i wyłożyć na kolejną blachę wyłożoną papierem do pieczenia.  Zmieścić wszystkie pomidorki na jednej połowie blachy. Skropić oliwą, doprawić solą i pieprzem. Fetę pokroić w grube paski, ułożyć na drugiej połowie blachy. Skropić oliwą. Blacha z batatami powinna być już piekarniku od kwadransa, dodajemy pod nią blachę z pomidorkami i fetą. Piec 7-10 minut.

Na patelni rozgrzać chlust oleju. Podsmażyć drobno pokrojoną szalotkę, po trzech minutach dodac przetarty czosnek. Po kolejnej minucie dodać soczewicę, doprawić solą i pieprzem. Smażyć, często mieszając, przez trzy minuty.

W miseczce wymieszać 2 łyżki oliwy z sokiem z jednej cytryny. Doprawić solą i pieprzem. Gdy bataty i feta z pomidorkami będą gotowe, wyjąć obie blachy z piekarnika. Pomidory przełożyć do soczewicy. Piekarnik przestawić na opcję grill i maksymalną temperaturę. Fetę polać płynnym miodem i wstawić tuż pod grzałkę grilla na dwie minuty. Do pomidorków i soczewicy wlać sok z cytryny z oliwą, wymieszać. Smażyć przez kolejną minutę, odstawić.

Na talerze wyłożyć soczewicę z pomidorkami. Kolejną warstwę stanowić będzie garść rukoli. Na wierzchu ułożyć bataty i fetę. Całość ozdobić pestkami granatu.

20180710_133453

20180615_152051

Jabłkowe hamburgery w towarzystwie frytek z rozmarynem i sałatką z roszponki

Przedstawiam Wam przepis na absolutnie najgenialniejszego hamburgera na świecie. Hamburgera w towarzystwie wspaniałych, domowych frytek oraz prostej, acz przepysznej sałatki. Wszystkie części tego obiadu cudownie korespondują ze sobą, tworząc poezję smaku. Serio mówię. Musicie spróbować. Inspiracja.

Składniki na trzy porcje:

  • 3 gałązki rozmarynu
  • 1 kg młodych ziemniaków
  • 1 kwaśne jabłko
  • 500 g mielonego mięsa wieprzowego
  • 15 g bułki tartej
  • 30 g sera żółtego (u mnie cheddar)
  • 3 bułki hamburgerowe
  • 2 łyżki miodu
  • 1 cytryna
  • 3 łyżeczki oliwy z oliwek
  • 1 duże opakowanie roszponki ( u mnie młody groszek)
  • 3 łyżki marmolady jabłkowo-szałwiowej (apple and sage jelly) – można pominąć

20180615_152104

Wykonanie:

Obrać igiełki z gałązek rozmarynu, posiekać (gałązki wyrzucić). Ziemniaki umyć (nie obierać), każdego przekroić wzdłuż, a potem pokroić w poprzek w paski o grubości ok 1 cm. Łódeczki ziemniaczane wyłożyć na blachę, skropić oliwą, wymieszać z rozmarynem, posolić. Piec w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni, na najwyższej półce do zrumienienia, czyli ok 30 minut.

Jabłko obrać i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Tak przygotowany owoc ścisnąć w dłoni, by pozbyć się nadmiaru soku. Do wiórek jabłka dodać mielone mięso i bułkę tartą. Doprawić solą i pieprzem, całość dobrze wymieszać. Dłońmi uformować trzy burgery o średnicy większej niż średnica bułki hamburgerowej (skurczą się podczas smażenia). Smażyć burgery na rozgrzanym oleju, z obu stron.

Zestrzeć ser żółty na drobnych oczkach, podzielić na trzy części i rozłożyć na upieczonych burgerach. Patelnię przykryć przykrywką i zdjąć z ognia, odstawić na 4 minuty, by ser mógł się stopić.

Bułki hamburgerowe przekroić na półówki i włożyć do piekarnika na 3 minuty.

W misce wymieszać miód z sokiem z cytryny i oliwą z oliwek, dodać sól i pieprz. Dodać roszponkę i całość wymieszać (sałatkę przygotować tuż przed podaniem).

Trzy połówki bułek posmarować marmoladą jabłkową, nałożyć na nie burgery z serem, przykryć pozostałymi połówkami bułek. Podawać z pieczonymi ziemniakami i sałatką.

 20180615_152055

20180701_194311

Migdałowy paj z prażonymi jabłkami

Bardzo kruchy placek ze słodkimi jabłuszkami, doskonały z dodatkiem lodów lub śmietany. U mnie z clottered cream (tłusta słodka śmietana o bardzo gęstej konsystencji). 

Składniki:

  • 260 g mąki krupczatki
  • 150 g roztopionego masła
  • 70 g mąki kukurydzianej
  • 90 g mielonych migdałów
  • 75 g brązowego cukru
  • 2 duże żółtka (u mnie kacze z super ekologicznego chowu)
  • szczypta soli
  • 5 łyżek zimnej wody
  • 900 g prażonych jabłek (1 słoik lub dwie puszki)

Dodatkowe składniki na kruszonkę:

  • 2 łyżki płatków migdałowych
  • 1 łyżka białego cukru
  • 1 łyżka mąki pszennej

20180701_193855

Wykonanie:

Wymieszać suche składniki, dodać żółtka oraz roztopione masło. Zmiksować. Ciasto powinno przypominać kruszonkę, odłożyć 5 kopiastych łyżek. Do reszty masy dodać zimną wodę i zagnieść na elastyczne ciasto.

Formę do tarty natłuścić, wyłożyć na nią ciasto (spód i boki). Przykryć papierem do pieczenia, obciążyć i piec 10 minut w temperaturze 180 stopni. Ściągnąć papier i podpiekać jeszcze 5 minut.

Na podpieczony spód wyłożyć prażone jabłka. Do odłożonego surowego ciasta dodać cukier, mąkę i migdały, wymieszać. Kruszonkę wysypać na jabłka.

Piec w temperaturze 180 stopni, do zrumienienia kruszonki, czyli ok 30 minut.

20180701_194319

20180614_123119

Ratatouille z kozim serem i czosnkową bagietką

Baaardzo mi smakował dzisiejszy obiad, niestety rodzina nie podzielała mojego zachwytu. Dzielnie jedli w milczeniu, bo obiad był super mega zdrowy, ale nierychło chcą jego powtórki. Nie rozumiem tego wcale. Wracając do ratatouille, w żadnym wypadku nie rezygnujcie z dodatku sera. Jeśli nie przepadacie za kozim, użyjcie fety. Polecam gorąco. Inspiracja.

Składniki na trzy porcje:

  • 1 żółta papryka
  • 1 cukinia
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 bakłażany
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki w proszku
  • 1,5 puszki krojonych pomidorów w sosie
  • 3 bułki ciabatty
  • 15 liści świeżej bazylii
  • 150 g sera koziego

20180614_123116

Wykonanie:

Paprykę przekroić wzdłuż, wyciąć z niej rdzeń, pokroić połówki papryki w poprzek na cienkie paski. Cukinię pokroić w kostkę o boku ok. 1 cm.  Bakłażana pokroić w kostkę o boku ok. 2 cm. Warzywa wyłożyć na blachę do pieczenia, skropić oliwą, dodać soli i pieprzu, wymieszać. Blachę wstawić do piekarnika na najwyższą połkę, ustawić piekarnik na opcję grill. Warzywa grillować ok 20 minut, aż z wierzchu będą chrupkie, a w środku miękkie.

Patelnię skropić oliwą, dodać czosnek przeciśnęty przez praskę oraz paprykę w proszku. Smażyć ok. 1 minuty. Dodać pomidory z puszki. Przyprawić szczyptą cukru, soli i pieprzu. Wymieszać. Sos smażyć na niewielkim ogniu aż zgęstnieje, mieszając od czasu do czasu, ok 15 minut.  Grillowane warzywa wymieszać z sosem pomidorowym.

Ciabatki przekroić na pół i wyłożyć na blasze. Wstawić do piekarnika na najwyższą półkę i grillować, aż do zezłocenia. Ząbek czosnku obrać ze skórki. Chrupkie ciabatki posmarować czosnkiem, skropić oliwą, doprawić solą i pieprzem.

Liście bazylii posiekać i wymieszać z sosem pomidorowo-warzywnym. Ratatouille wyłożyć na talerze, na wierzch pokruszyć kozi ser. Podawać z czosnkowymi grzankami.

20180614_123130

20180524_134657

Milkshake z mango i bananami

Przegenialny napój o smaku mango i konsystencji lodowego milkshake’a. Coś mi mówi, że to cudo będzie gościć w naszym domu częściej.

Składniki na trzy duże porcje:

  • 450 g mrożonego mango (musi być mrożone, jeśli chcemy osiągnąć konsystencję milkshake’a)
  • 2 banany
  • 3 łyżki syropu klonowego
  • 4 łyżki gęstego jogurtu greckiego
  • 400 ml mleka

Wykonanie:

Wszystkie składniki zmiksować w blenderze. Podawać zaraz po przygotowaniu.

20180524_134626