20180926_152008

Migdałowe ciasto ze śliwkami i czekoladą

Z samego rana zabrałam się za mycie okien, malowanie kuchni i pieczenie ciasta. Tak działa na mnie słoneczna pogoda :). Ciasto było proste i szybkie do przygotowania, jedyny mankament to czas pieczenia. Okropecznie długi. Zanim wyciągniecie ciasto z piekarnika, miejcie pewność, że patyczek jest na pewno suchy. Ogromna ilość migdałów i spory dodatek mąki orkiszowej nadają ciastu wilgoci. Oraz smaku. Inspiracja.

Składniki:

  • 175 g masła
  • 500 g śliwek (u mnie mrożone)
  • 170 g jasnego cukru trzcinowego
  • 100 g mąki pszennej
  • 75 g jasnej mąki orkiszowej
  • 175 g mielonych migdałów
  • 3 jajka
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 2 garści płatków migdałowych

20180926_152142

Wykonanie:

Śliwki odpestkować i pokroić w ósemki. W misie miksera utrzeć masło z cukrem na puszystą masę. Dodać jajka, ponownie utrzeć. Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i migdały. Zmiksować. Dodać czekoladę posiekaną na kawałki oraz śliwki. Wymieszać szpatułką.

Tortownicę o średnicy 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno). Na tortownicę wyłożyć ciasto, wyrównać. Posypać płatkami migdałowymi.

Piec w temperaturze 180 stopni przez minimum godzinę (do suchego patyczka).

20180926_152035

20180921_104417

Cytrynowy sernik z jogurtów greckich na ciasteczkowo-owsianym spodzie

Za oknem leje przeokrutnie. Ale nie tak, że trochę popada i przestanie. Nieustająca ściana deszczu od kilku godzin. Nitro z ukochaną piłeczką tenisową patrzą smętnie w dal, ja też już straciłam nadzieję na spacer. Wchodzę do kuchni i mój wzrok przyciągają słonecznie żółte cytryny. A może by tak…? Rzut oka do lodówki – masło jest, jajka są, jogurty greckie też. No to sernik. Nie widzę inaczej. 

Składniki na spód:

  • 50 g masła
  • 210 g owsianych ciastek

Składniki na masę sernikową:

  • 100 g białego cukru do wypieków
  • 4 jajka
  • szczypta soli
  • 800 g jogurtów greckich
  • skórka otarta z jednej cytryny
  • 1 łyżeczka pasty z wanilii (lub ekstraktu waniliowego)
  • 2 łyżki kaszy manny
  • 1 op. proszku budyniowego o smaku waniliowym (37 g)

Składniki na polewę:

20180921_104438

Wykonanie:

Ciastka rozkruszyć i wymieszać z roztopionym masłem. Natłuszczoną tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia, na spód wysypać pokruszoną masę ciasteczkową. Wyrównać spód dociskając łyżką, wstawić do lodówki.

Do białek dodać szczyptę soli i ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając cukier.

Żółtka roztrzepać mikserem. Dodać jogurt, wanilię, skórkę cytrynową, zmiksować do połączenia składników.  Dodać proszek budyniowy i kaszę mannę, krótko zmiksować.

Ubite białka połączyć z masą jogurtową za pomocą szpatułki. Masę przełożyć do tortownicy, na ciasteczkowy spód. Wyrównać.

Piec w temperaturze 170 stopni w kąpieli wodnej do suchego patyczka, czyli ok. 60 minut.

Studzić w uchylonym piekarniku. Lemon curd wymieszać ze śmietaną. Na ostudzony sernik wyłożyć polewę cytrynową. Ciasto wstawić do lodówki na kilka godzinm, a najlepiej na całą noc.

20180921_104446

20180903_154725

Torta Capovolta di Banane, czyli odwrócone ciasto z bananami i czekoladą

Pojechaliśmy ostatnio na wycieczkę z Małż. i psami. Po drodze zatrzymaliśmy się na kawę, a Małż. stanął w kolejce po śniadanie. Ponieważ miałam nadmiar wolnego czasu, wstąpiłam do kiosku z gazetami. A tam promocja – kup jedną książkę, a drugą dostaniesz gratis. No przecież takiego znaku nie można zignorować. Wygrzebałam dwie książki z przepisami kuchni włoskiej, wszystkie wyglądają niesamowicie smakowicie. Zaczęłam od przepisu na ciasto z bananami, proste, łatwe i przyjemne. Wygląda nieco lepiej niż smakuje, ale z dodatkiem gałki lodów odrabia kilka puntów. Przepis pochodzi z książki “Italian Cooking School. Desserts”.

Składniki na spód:

  • 150 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej (lub ekstraktu z wanilii)
  • 40 g cukru
  • 75 g masła
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • szczypta soli

Składniki na nadzienie:

  • 60 g masła (30g + 30g)
  • 4-5 bananów
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
  • 150 g gorzkiej czekolady

20180903_162611

Wykonanie:

Zarobić składniki na kruche ciasto,uformowaćkulę, zawinąć w folię spożywczą i schłodzić w lodówce przez pół godziny.

Banany obrać ze skórki i pokroić wzdłuż na połowy. Połowę masła roztopić na patelni, wymieszać z cukrem trzcinowym, podsmażyć połówki bananów z obu stron. Odłożyć.

Czekoladę stopić z drugą połową masła w kąpieli wodnej lub mikrofalówce.

Tortownicę o średnicy 21 cm natłuścić i oprószyć cukrem pudrem. Na spodzie ułożyć połówki bananów na kształt płatków kwiatka, rozchodzących się od środka formy. Banany oblać stopioną czekoladą (odłożyć1 łyżkę czekolady do dekoracji).

Ciasto wyciągnąć z lodówki i rozwałkować na koło o średnicy 23 cm (2 cm więcej niż średnica tortownicy). Ciasto wyłożyć na formę, brzegi podwinąć, by otulić banany.

Piec w temperaturze 180 stopni przez ok 30 minut.

Po wyjęciu z piekarnika, odczekać 5 minut. Po tym czasie, formę odwrócić i wyjąć ciasto. Ozdobić resztą topionej czekolady.

Podawać na ciepło z gałką lodów.

20180903_162619

20180912_181229

Batoniki z ciasta marchewkowego (w proszku)

Na ostatnim polowaniu – buszowaniu po lumpeksach wpadłam na promocję stworzoną specjalnie dla mnie. Sześć dowolnych książek w cenie jednego funta! No nie mogłam się oprzeć. Oczywiście większą część mojego pakietu stanowiły książki kucharskie. Jedna z nich szczególnie przykuła moją uwagę prostymi przepisami i apetycznymi zdjęciami. Po zaparzeniu kawy zasiadłam w fotelu i z przyjemnością zabrałam się za przeglądanie moich nowo nabytych skarbów. Jakież było moje zdziwienie, gdy po wczytaniu się w przepisy, okazało się, że wszystkie opierają się na użyciu gotowego ciasta w proszku :).  Ale co tam, raz się żyje. Zapraszam na przygotowanie ciasta w pięć minut. Ciasta, którego nie da się zepsuć. A smakuje całkiem całkiem. Przepis pochodzi z książki Betty Crocker “Simply dessert”.

Składniki:

  • 1 op ciasta marchewkowego w proszku (ok. 500 g)
  • 120 ml oleju rzepakowego
  • 60 ml wody
  • 2 jajka
  • 120 g rodzynek
  • 70 g z grubsza posiekanych orzechów włoskich
  • 400 g kremowego serka naturalnego
  • skórka otarta z jednej cytryny
  • kilka łyżek cukru pudru

20180912_181351

Wykonanie:

W misie miksera utrzeć ciasto w proszku z olejem, wodą i jajkami. Wyłożyć na natłuszczoną i oprószoną mąką dużą blachę o wymiarach 38 cm x 25 cm. Wyrównać (można sobie pomóc spodem łyżki moczonym w zimnej wodzie).

Piec w temperaturze 180 stopni przez 20-25 minut, do suchego patyczka. Ciasto wyjąć z piekarnika i odstawić do całkowitego ostygnięcia.

W misie utrzeć łyżką serek kremowy ze skórką z cytryny i cukrem pudru. Cukru pudru dodać do smaku, jego ilość zależy od słoności użytego przez nas serka (ja dodałam 4 łyżki).

Na schłodzone ciasto wyłożyć serek, rozsmarować go równo. Ciasto można ozdobić dwoma szczyptami cynamonu. Schłodzić w lodówce, by serek wrócił do swojej kremowej postaci.

20180912_181346

20180809_170142

Ciasto czekoladowe z likierem kawowym

Mam taką jedną przyjaciółkę, którą znam już od 20 lat. Poznałyśmy się pierwszego dnia studiów i od tego momentu byłyśmy już nierozłączne. To ona poznała mnie z Małż., ale nie mam jej tego za złe ;).  Zawsze dzieliło nas wiele kilometrów, na początku 300 (Bytom – Warszawa), potem 2100 (Bytom – Irlandia), a teraz 1400 (Anglia – Zamość). I nigdy nie miało to żadnego znaczenia. Spotykamy się rzadko, rozmawiamy często, zawsze jesteśmy uczestniczkami swoich codzienności. Taka przyjaźń ma w sobie coś magicznego. Podczas naszego ostatniego spotkania Agnieszka podarowała mi książkę Marty Dobrowolskiej – Kierył “Czekolada”. Dziś zatęskniłam za moją przyjaciółką, więc sięgnęłam po książkę, którą kupiła z myślą o mnie. A z niej wybrałam przepis na intensywnie czekoladowe i bajecznie likierowe ciasto. Bardzo słodkie, a jednocześnie gorzko-wytrawne. Wyjątkowo smaczne.

Składniki na ciasto:

  • 150 g masła
  • 100 g gorzkiej czekolady (u mnie 70 g gorzkiej i 30 g mlecznej)
  • 80 g białego cukru
  • 100 g cukru trzcinowego
  • 50 g gorzkiego kakao
  • 180 ml likeru kawowego (u mnie Baileys)
  • 170 g mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 3 jajka

Składniki na polewę:

  • 100 g gorzkiej czekolady (u mnie 70 g czekolady mlecznej i 1 łyżka gorzkiego kakao)
  • 50 ml śmietanki 30% (u mnie 15 ml mleka pełnotłustego)
  • 50 ml likieru kawowego (u mnie Baileys)
  • 1 łyżeczka masła

20180809_170919

Wykonanie:

Spód tortownicy o średnicy 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia. W rondelku rozpuścić masło i czekoladę, podgrzewając na niewielkim ogniu (nie dopuścić do zagotowania). Dodać obydwa cukry i kakao. Wymieszać wszystko na gładką masę trzepaczką do jajek. Dodać likier i znów wymieszać.

Mąkę wymieszać z solą, proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną. Do czekoladowej masy dodać jajka, wymieszać. Do masy dodać suche składniki, wymieszać na gładką masę. Ciasto przelać do tortownicy.

Piec w temperaturze 180 stopni przez ok 45 minut. Patyczek może być wilgotny, ale nie może być na nim śladów surowego ciasta.

W garnuszku podgrzać wszystkie składniki na polewę, odstawić. Upieczone ciasto oblać polewą.

20180809_170058,

20180804_141622

Ciasto śmietanowe z jeżynami

Poszłam do sklepu po mięso dla psa, a wróciłam z trzema koszyczkami jeżyn kupionymi w w promocji. Zrobiłam koktajl i pycha ciasto. Zachęcam serdecznie do pójścia w moje ślady, ciasto jest bardzo letnie i wyraźnie jeżynowe. Inspiracja

Składniki na warstwę kruchą:

  • 250 g mąki pszennej
  • 150 g masła
  • skórka otarta z dwóch limonek
  • szczypta soli
  • 120 g cukru

Składniki na warstwę śmietanową:

  • 4 jajka
  • 90 g cukru
  • 260 g kwaśnej śmietany
  • 135 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 450 g jeżyn

20180804_141501

Wykonanie:

Blachę o wymiarach 32 cm x 21 cm natłuścić i wyłożyć papierem do pieczenia. Skórkę z limonek wymieszac z cukrem, dodać mąkę, sól, masło i zarobić kruszonkę. Jedną trzecią kruszonki odłożyć, dwie trzecie wysypać na blachę. Palcami ugnieść kruszonkę na dnie formy. Spód podpiec w temperaturze 180 stopni przez kwadrans.

Jajka ubić z cukrem na puszystą masę. Dodać śmietanę, mąkę i sól, całość zmiksować na gładką masę. Delikatnie wmieszać jeżyny. Jeśli macie bardzo duże owoce (jak ja), przekrójcie je na pół przed dodaniem do ciasta. Masę śmietanową wyłożyć równomiernie na podpieczony kruchy spód. Posypać odłożoną kruszonką.

Piec w temperaturze 180 stopni przez 40 minut ( do suchego patyczka).

20180804_141535

20180606_154724

Kornwalia, angielska riwiera

Zapytajcie Anglika dokąd najlepiej pojechać na wakacje, a odpowie Wam, że do Kornwalii. Każdy z nich był tam przynajmniej raz w życiu, każdy ma piękne wspomnienia z tego rejonu. Wszyscy, bez wyjątku, zapewnią Was, że Wyspy Brytyjskie są deszczowe, ale to absolutnie nie dotyczy Kornwalii. Tam niebo jest zawsze błękitne, bezchmurne, woda super przezroczysta, fiordy jedzą z ręki. W tym roku postanowiliśmy rozprawić się z kornwalijskim mitem i osobiście sprawdzić to niebiańskie miejsce.

20180609_114114

Pogoda. Na południu Anglii i Walii deszcz pada dużo rzadziej niż na północy, fakt niezaprzeczalny. Nadmorskie niebo jest też częściej bezchmurne niż to nad lądem (może to kwestia wiejących wiatrów, a może mojego głębokiego przekoniania). Niestety nieprawdą jest, że w Kornwalii słońce zawsze świeci, a deszcze nie pada. Otóż niestety nam się udało spędzić całe dziesięć dni w temperaturze oscylującej w okolicach 15 stopni (woda była lodowata). Faktycznie lało tylko dwa razy, więc sporo rzadziej niż jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Na urlopie byliśmy na poczatku czerwca.

20180608_133808

Woda. Kornwalijskie morze ma absolutnie fenomenalny kolor. Od głębokiego granatu przez błękit, turkus, aż do całkowitej przezroczystości przy brzegu. Daleko od plaży wciąż można obserwować ławice małych rybek, ukwiały, kolorowe skały, piaski i kamienie. W promieniach słonecznych ta część Anglii wygląda jak Karaiby (których na oczy nie widziałam). Co ciekawe, nas zachwycało widoczne dno morskie oraz nieprawdopodobnie piękne klify, natomiast Anglików porusza widok samego morza. Wszystkie ławki widokowe są tak ustawione, że widać z nich tylko wodę po horyzont. Żadnych skał, plaż, miast. Tylko wielki błękit, a właściwie już granat. Romantyczne dusze.

20180604_134536

Plaże. W Kornwalii jest niewiele plaż piaszczystych, a na te, które są, nie ma wstępu z psem. Do woli jednak można wspinać się po przybrzeżnych skałach, które ciągną się kilometrami. Klify, jaskinie możliwe do zwiedzenia tylko podczas odpływu, zalewane przez fale, odcinające powrót na brzeg, całe to piękno zapiera dech w piersiach. Co ciekawe, przed wejściem na skały, nie widnieją tabliczki z zakazem wstępu. Widnieją jedynie informacje, że może być bardzo stromo i trzeba być odpowiedzialnym za siebie i swoich towarzyszy. Bardzo mi się to podoba, ta wolność i przymus używania rozumu.  Gnieniegdzie faktycznie bywało ślisko, trzeba było się wspinać po ostrych skałach, ale daliśmy radę.

20180605_135558

Widoki. Nie do opisania. Mieliśmy pecha i przez większosć naszego urlopu, niebo było sine, zasłonięte chmurami, więc Kornwalia nie miała możliwości ukazać nam się w pełnej krasie. Ale czasem, tylko na chwilę, słońce przedzierało się na świat, niebo błękitniało, woda zyskiwała głębię, a nam w oczach pojawiały się łzy wzruszenia. Tam jest tak pięknie, że aż człowiek milknie. To samo uczucie towarzyszyło nam w Szkocji, niczym nieskrępowana radość obcowania z cudami natury.

20180607_135727

Turystyka. Kornwalia jest mocno nastawiona na turystów, wszystkie nadmorskie kawiarnie, restauracje, puby, a nawet sklepy są dog friendly. Wszędzie gorąco witane są rodziny z dziećmi, obcokrajowcy traktowani są czule i z uwagą. Takie podejście ma też niestety drugie oblicze. Kornwalia jest okrutnie droga. Wszystkie parkingi są płatne, wszędzie, gdzie tylko można, wprowadzono opłaty za wstęp, szeroko oferowane są dodatkowe usługi, np. kosztujący krocie podwóz landroverem z miasta pod mury zamku :).  Cena śniadania dla dwojga w nadmorskiej knajpce jest równa cenie dwudaniowego obiadu z deserem w pubie na północy Anglii. Tylko widoki już jakby nie te same. O cenach pamiątek już nawet nie wspominam. No, ale w końcu to angielska riwiera. Powiew luksusu.

20180607_144038

Jedzenie. Nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała kornwalijskich przysmaków. Jestem absolutnie zakochana w Cornish Clottered Cream, gęstej, słodkiej śmietanie dodawanej do deserów zamiast lodów czy custardu. Za to Cornish Pasties są dla mnie niezrozumiałą pomyłką kulinarną. Grube ciasto, skrywające bardzo słone wnętrze, składające się głównie z ziemniaków. Nie dajcie się zwieść ofercie wielu smaków Cornish Pasties. Bez względu na to czy kupicie ten o smaku sera i cebuli, czy ten o smaku wołowiny, wszyskie smakują przesolonymi ziemniakami. Żeby mieć pewność, kupiłam kornwalijskie pierogi w czterech różnych miastach.  Na każdym rogu można też napotkać reklamę Cornish Ice Cream. Smakują podobno bosko, bo zawierają w składzie Clottered Cream. Nie wiem, nie jadłam, było za zimno, by jeść lody ;).

20180607_134846

Czy zostaliśmy wielbicielami Kornwalii, jak Anglicy? Tak! Czy jeszcze kiedyś tam wrócimy? Na pewno! Licząc na lepszą pogodę. Może nie w przyszłym roku, ale kiedyś na pewno, bo Kornwalia ma bardzo wiele do zaoferowania. Te widoki zostają pod powiekami już na zawsze.

20180607_140354

20180802_075627

Owoce połączone galaretką

Deser idealny na ciepłe, letnie dni. Możecie użyć wszystkich letnich owoców, zaskakujcie różnorodnością smaków i kolorów. Możecie podać babeczki owocowe w towarzystwie gęstej, kwaśnej śmietany (Crème fraîche), smakują niebiańsko. Inspiracja.

Składniki:

  • 2 przezroczyste galaretki (u mnie wegetariańska żelatyna)
  • 4 szklanki owoców lata (jagody, borówki, czereśnie, truskawki,maliny, jeżyny, winogrona, brzoskwinie, porzeczki – ta lista nie ma końca)
  • płatki migdałów
  • rodzynki
  • pasta waniliowa

20180802_075823

Wykonanie:

Galaretki przygotować według przepisu na opakowaniu (zmniejszyść ilość wody o 30%).

Owoce ułożyć w foremkach, większe owoce pokroić w kawałki, mniejsze dawać w całości. Jeśli trzeba, pozbawić owoce pestek. Do każdej foremki dodać szczyptę rodzynek i płatków migdałowych. Do każdej foremki dodać pasty waniliowej (kawałek wielkości groszku).

Wystudzoną, ale jeszcze płynną galaretką, zalać owoce. Wstawić do lodówki na całą noc.

Jeśli używacie metalowych foremek, warto zanurzyć je na kilka sekund w gorącej wodzie, by gładko wyciągnąć z nich galaretkę. Silikonowe foremki odejdą same.

20180801_194436

20180727_161410

Migdałowe ciasto z malinami

Takie ciasta to kwitesencja lata. Pachnące malinami i migdałami, wilgotne, długo zachowujące świeżość. Smaczne zarówno w towarzystwie lodów, bitej śmietany, waniliowego kremu angielskiego (custard), jak i bez dodatków, zupełnie saute. Jakby tego było mało, to jeszcze przygotowywuje się je dosłownie 10 minut. W końcu to ciasto ucierane, czyli wszystko razem do miksera, a potem do tortownicy. Gorąco polecam! Inspiracja.

Składniki na formę o średnicy 20 cm:

  • 150 g mielonych migdałów
  • 120 g topionego masła
  • 140 g drobnego cukru trzcinowego
  • 140 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 350 g malin
  • garść płatków migdałowych (opcjonalnie)

20180727_161448

Wykonanie:

Wszystkie składniki (oprócz malin) umieścić w misie i zmiksować. Nie miksować zbyt długo, tylko do połączenia składników.

Tortownicę natłuścić i wyłożyć papierem do pieczenia. Przełożyć do niej połowę ciasta, wyrównać. Na ciasto wyłożyć połowę malin. Przykryć resztą ciasta i ozdobićpozostałymi malinami. Owoce delikatnie wcisnąć, by zatopiły się w cieście. Całość można opruszyć płatkami migdałowymi.

Piec w temperaturze 180 stopni do suchego patyczka, czyli ok. 45 minut.

20180727_161306

20180727_132003

Wrapy z serem halloumi

Przepyszny posiłek, zawierający 2,5 porcji owoców i warzyw (z 5 polecanych codziennie do jedzenia).  Pilnuję Małża, żeby te 5 porcji owoco-warzyw zjadał, ale to syzyfowa praca. Mój chłop jest wegetarianinem od 25 lat, ale nie jest królikiem. Warzyw jadać nie lubi.  Zostałam mistrzem przemycania zdrowych składników w smacznej otoczce wcale-nie-tak-bardzo-warzywnego obiadu. Oczywiście mnie i Mamie smakuje wyśmienicie, a i Małż. nie pogardzi. Bardzo gorąco polecam, obiad dla każdego! Inspiracja.

Składniki na obiad dla dwóch osób:

  • 2 pełnoziarniste placki tortilli
  • 1 średniej wielkości batat
  • 2 nieduże marchewki
  • 0,5 główki sałaty rzymskiej
  • 1 op sera halloumi (można zastąpić rodzimym oscypkiem)
  • 3 kopiaste łyżki jogurtu greckiego
  • 3 płaskie łyżki sosu Sweet Chili

20180727_131945

Wykonanie:

Batata umyć i pokroić w kawałki (nie trzeba obierać ze skórki). Blachę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia. Wysypać na nią kawałki batata, dodac chlust oliwy z oliwek, szczyptę soli, pieprzu i papryki wędzonej. Wymieszać. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni, na ok. 25 minut.

Marchęwkę obrać ze skórki i zetrzeć na tarce o niedużych oczkach. Sałatę poszatkować drobno, warzywa odłożyć w misce. Halloumi pokroić w osiem plastrów.  Jogurt wymieszać z sosem Sweet Chili i dodać do warzyw. Wymieszać.

Napatelni rozgrzać odrobinę oliwy i przyrumienić na niej halloumi z dwóch stron.  Jednocześniej na suchej patelni podgrzewać pojedynczo placki tortilli (z dwóch stron).

Na środku tortilli wyłożyć sałatę z sosem chili, na wierzch położyć plastry halloumi, złożyć tortillę wg upodobań (na pół lub na trzy części).

Podawać tortillę w towarzystwie pieczonych batatów.

20180727_131938