20171004_154224

Ciasto dyniowe

Pyszne, pięknie pachnące, mandarynkowo – dyniowe ciacho. Z filiżanką popołudniowej herbatki smakuje wspaniale. Idealne na otwarcie sezonu jesiennnego. Smacznego! Inspiracja.

Składniki:

  • 250 g puree z dyni
  • 175 g masła
  • 1 szklanka cukru
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • skórka otarta z dwóch mandarynek
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 jajka

20171004_154136

Wykonanie:

W rondelku rozpuścić masło, podgrzewając na niewielkim ogniu. Dodać cukier z cynamonem, wymieszać i odstawić. Do puree z dyni dodać skórkę z mandarynek, otartą na małych oczkach. Dodać masło z cukrem, wymieszać. Odłożyć pół szklanki masy dyniowej na polewę. Do reszty dodać żółtka, wymieszać. Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Wymieszać na jednolitą masę. Białka ubić na sztywną pianę, wmieszać delikatnie do masy dyniowej. Ciasto nałożyć do tortownicy natłuszczonej i wyłożonej papierem do pieczenia.

Piec w temperaturze 180 stopni do suchego patyczka, czyli ok. 40 minut.

Do odłożonej masy dyniowej dodać trzy łyżki cukru pudru. Polewą pokryć ciepłe jeszcze ciasto.

20171004_154229

20170925_132716

Popękane ciasteczka migdałowe

Małż. zaciągnął mnie do sklepu z organiczną żywnością. Tam mnie zostawił, bym mogła gapić się na nieprzebrane ilości orzechów wielu gatunków, suszone jagody goi, żurawinę, mielone orzechy, mąkę kokosową i miliony innych – na pewno mi potrzebnych – produktów. On sam poszedł do sklepu z używanymi grami na play station. Wyszedł z naręczem płyt cd, a ja z pół kilogramowym workiem mielonych migdałów. Każdemu wg potrzeb. Będąc posiadaczką takiej ilości migdałów, mogłam sobie pozwolić na upieczenie włoskich słodyczy. Są urocze, szybkie w przygotowaniu, błyskawicznie się pieką, a ich aromat unosi się w kuchni, pieszcząc zmysły wszystkich domowników. Z zewnątrz chrupkie, ciagutkowe w środku, smakują obłędnie. Inspiracja

Składniki na 40 ciasteczek:

  • 3 białka
  • 300 g mielonych migdałów
  • 300 g cukru pudru (+ cukier puder do obtaczania ciasteczek)
  • 1 łyżka płynnego miodu
  • nadzienie: płatki migdałów / lemon curd / konfitury

20170925_132734

Wykonanie:

Wszystkie składniki umieścić w misce, zmiksować na gęstą masę. Ciasto zarobić w kulę (może się lepić do ręki) i schłodzić w lodówce przez godzinę. Po tym czasie z ciasta uformować kuleczki wielkości małych orzechów włoskich, obtoczyć je w cukrze pudrze, lekko spłaszczyć. Rączką drewnianej łyżki zrobić dziurkę w każdym ciastku. Dziury wypełnić dowolnym nadzieniem.

Piec w temperaturze 180 stopni do zrumienienia, czyli ok. 20 minut.

 20170925_082501

20171003_092139

Koktajl z dynią i rodzynkami

Kolejna propozycja na wykorzystanie dyni, która powoli staje się dla mnie głównym symbolem jesieni. Uwielbiam drzewa ubrane w czerwienie i żółcie, kocham moją zieloną irgę hojnie obsypaną czerwonymi kulkami, widok parku w jesieni jest najpiękniejszym na świecie! A na oknie musi “pomarańczowić się” piękna, okrągła dynia. Dzisiejszy koktajl nie przypadł mi za bardzo do gustu, ale może Wam się spodoba. Dla wielbicieli rodzynek. Inspiracja.

Składniki na dwie porcje (łącznie 418 kcal):

  • 400 g dyni (ważona bez skóry i pestek)
  • 30 g rodzynek
  • 440 g mleka
  • 2 szczypty cynamonu

20171003_092119

Wykonanie:

Dynię pokroić na kawałki, obrać ze skóry, wyciąć miąższ. Zetrzeć na tarce o drobnych oczkach, wymieszać z rodzynkami, odstawić.

Mleko zagotować w rondelku, dodać dynię z rodzynkami i gotować przez ok. 10 minut, mieszając od czasu do czasu. Zestawić z ognia, odczekać kilka minut, doprawić cynamonem,  zmiksować koktajl blenderem. Schłodzić.

20171003_092135

20171003_084449

Jajecznica z dynią

Dietetyczna jajecznica o pięknym jesiennym kolorze. Dodatek gotowanej dyni powoduje, że śniadanie dłużej pozostaje ciepłe. Czy tylko ja mam problem ze zbyt szybko stygnącą jajecznicą? Sama dynia nie wpływa na smak potrawy, ale zdecydowanie podnosi uczucie sytości. Inspiracja.

Składniki na 1 porcję (335 kcal):

  • 100 g dyni
  • 2 jajka
  • 0,5 małej cebuli (20 g)
  • 3 pomidorki koktajlowe (65 g)
  • 1 kromka pieczywa pełnoziarnistego (35 g)

20171003_084501

Wykonanie:

Dynię obrać, pokroić w drobną kostkę, zalać wrzątkiem i gotować na małym ogniu do miękkości. Odcedzić. Cebulę poszatkować, zrumienić na odrobinie oleju rzepakowego. Dodać dynię, smażyć przez 2 minuty. Pomidorki pokroić w ćwiartki, dodać do jajecznicy. Dodać jajka, doprawić solą i pieprzem. Smażyć do ścięcia jajek, regularnie mieszając.

Podawać z pieczywem.

20171003_084457

20171001_090916

Koktajl mandarynkowo – bananowy

Dawno już nie piłam owocowych smoothie na drugie śniadanie, ale teraz to się zmieni. Zostałam dumną właścicielką mini blendera, który minimalizuje liczbę naczyń do zmywania, tym samym maksymalnie upraszczając mi życie. No i jest cudownie zielony! Zaczęłam od prostego koktajlu na bazie mleka. Błyskawicznie, smacznie i zdrowo. Inspiracja.

Składniki na 1 porcję (337 kcal):

  • 3 małe mandarynki (120 g)
  • 2 banany (185 g)
  • 1 szkl mleka (220 g)

20171001_090906

Wykonanie:

Owoce obrać ze skórki, mandarynki podzielić na cząstki, banana pokroić na kawałki. Zmiksować z mlekiem.

20171001_090630

20170925_082837

Serowo – orzechowe ciasteczka Marthy Stewart

Kilka miesięcy temu, dzięki aukcjom internetowym, udało mi się skompletować trylogię Marthy Stewart (“Cookies”, “Cupcakes”, “Pies & tarts”) i od tego czasu szukam okazji, by tylko coś z jej przepisu upiec. Dodatkowo bardzo bawi mnie przeliczanie uncji, “cupów” i “sticków” na gramy. Tym razem padło na ciasteczka z orzechami i serkiem kremowym, ale jako leniwiec pospolity, postanowiłam umieścić ciasto w formie na tartę, zamiast formować ciasteczka. Smaku im to nie ujęło, a kształt tarty jest dla mych oczu najmilszym z widoków ;). Ważna uwaga: ciasto jest bardzo kruche i ma lekko słonawy posmak. Pychaaaaa! Przepis pochodzi z książki Marthy Stewart “Cookies”.

Składniki na ok 25 ciasteczek lub na formę do tarty o wymiarach 10 cm x 35 cm.

  • 160 g mąki pszennej (2 cups)
  • 0,5 łyżeczki grubo mielonej soli
  • 225 g masła (2 sticks)
  • 85 g naturalnego kremowego serka Philadephia  (3 ounces)
  • 140 g cukru (3/4 cups)
  • 130 g posiekanych orzechów ( 1 cup)

20170925_082814

Wykonanie:

Wymieszać mąkę z solą. W innym naczyniu zmiksować masło z serkiem kremowym na puszystą masę. Dodać cukier, zmiksować. Dodać słoną mąkę  i zmiksować całość tylko do połączenia składników.

Ciasto wyłożyć na stolnicę, uformować w wałek, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do zamrażalnika. Lub natłuścić formę do tarty i wyłożyć na nią ciasto, pomagając sobie palcami obsypanymi mąką. Formę z ciastem zawinąć w folię spożywczą i włożyć do zamrażalnika na pół godziny.

Orzechy posiekać drobno. Jeśli zdecydowaliście się na ciasteczka, wałek ciasta należy obtoczyć w posiekanych orzechach, a potem pokroić na plastry o szerokości 1 cala, czyli 2,5 cm. Jeśli pieczecie wersję tartusiową, należy odwinąć ciasto z folii spożywczej i dokładnie posypać wierzch posiekanymi orzechami.

Piec w temperaturze 180 stopni do zrumienienia. Ciasteczka ok 20 minut, tartę ok. 40 minut.

20170925_082911

cros1

Pudding karmelowy z croissantem Nigelli Lawson

Znalazłam dwa czerstwe croissanty. Idealne na dwie porcje puddingu, szybko, łatwo, słodko i pachnąco. Maślany aromat rogalików zmieszany ze słodko-gorzkim smakiem karmelu to strzał w dziesiątkę. Deser jest jednocześnie delikatny i chrupiący (moje croissanty były naprawdę czerstwe), niezbyt słodki, bardzo aromatyczny.

Składniki na dwie porcje:

  • 2 czerstwe rogaliki francuskie
  • 0,5 szklanki białego cukru
  • 2 łyżki stołowe wody
  • 1 szklanka mleka
  • 2 łyżki stołowe burbonu, rumu lub likieru kawowego (w moim przypadku)
  • 2 jajka

cros2

Wykonanie:

Rogaliki porwać na kawałki i umieścić w niewielkim naczyniu żaroodpornym. Do rondla wsypać cukier, dodać dwie łyżki wody, wymieszać. Podgrzewać na niewielkim ogniu, od czasu do czasy potrząsając rondelkiem, aż karmel nabierze ciemno bursztynowego koloru. Zdjąć z ognia. Do karmelu dodać mleko wymieszane z alkoholem (uwaga – następuje mały wybuch w rondelku). Jajka ubić i dodać do masy. Tak przygotowany sos karmelowy wylać na rogaliki. Odstawić na 10 minut.

Piec w temperaturze 180 stopni przez ok. 25 minut.

cros3

pie3

Apple pie z cheddarem Marthy Stewart

Martha Stewart mówi, że nie ma to jak kawałek jabłkowego paja z plastrem cheddara. Jakoś mi się to w głowie nie łączy.  A może to błąd? Może czas otworzyć głowę, przełamać schematy i sprawdzić jak smakuje jabłkowe ciasto z żółtym serem? Najwyższy czas! Przepis pochodzi z książki Marthy Stewart  “Pies & tarts”.

Składniki na ciasto:

  • 330 g mąki pszennej
  • 170 g masła
  • 1 łyżka białego cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 130 g sera żółtego cheddar
  • 50 – 100 ml zimnej wody

Składniki na nadzienie:

  • 1500 g kwaśnych jabłek
  • sok wyciśnięty z połowy cytryny
  • 4 łyżki brązowego cukru
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 20 g masła

pie2

Wykonanie:

Wymieszać mąkę, sól, cukier i cheddar starty na tarce o małych oczkach. Dodać masło pokrojone w małe kosteczki. Rękami wyrobić ciasto tak, by nie pozostawić w nim wyraźnych kawałków masła. Stopniowo dodawać zimną wodę, zarabiając masę. Dodać tylko tyle, ile będzie potrzeba do wyrobienia gładkiego ciasta. Wyrobione ciasto podzielić na dwie kulki. Każdą luźno zawinąć w folię spożywczą, a potem spłaszczyć na gruby placek, szczelnie wypełniający folię. Wstawić do lodówki na minimum godzinę.

Formę do paja, tarty, ewentualnie tortownicę natłuścić. Jeden placek rozwałkować dosyć cienko, tak, by przykryć nie tylko spód, ale i boki blachy. Najlepiej, gdy ciasto wystaje ponad formę. Ranty ciasta delikatnie posmarować wodą. Jabłka obrać, wydrążyć i pokroić w kostkę. Owoce wymieszać z cukrem, cynamonem i sokiem z cytryny. Tak przygotowane jabłka wyłożyć na spód paja, formując górkę na środku. Masło pokroić w kostkę i poukładać na jabłkach. Drugi placek rozwałkować grubiej, tak, by przykrył nadzienie i by kończył się poza formą. Końce ciasta zawinąć pod siebie, a palcem wskazującym i kciukiem uformować ozdobny rant paja. Posmarować całość skłóconym jajkiem. Na środku ciasta nożem zrobić cztery lub sześć nacięć.

Piec w temperaturze 200 stopni przez 20 minut, a potem zmniejszyć temperaturę do 180 stopni i piec kolejne 60 – 80 minut.

pie1

20170821_132617

Szkocja zapierająca dech w piersiach

W tym roku wybraliśmy się na urlop do Szkocji.  Gdy mieszkałam w Polsce, wydawało mi się, że Wielka Brytania to taka duża rodzina, której członkowie się przekomarzają, rozdają sobie kuksańce, ale w gruncie rzeczy oddaliby za siebie życie. Mieszkając w Anglii, zrewidowałam swoje poglądy i zaczęłam uważać, że Anglicy widzą siebie jako najważniejszą z nacji mieszkających na Wyspach, traktując Walijczyków i Szkotów z pobłażliwym uśmiechem.  Gdy pojechałam do Szkocji, spotkałam się z wyraźną niechęcią Szkotów do Anglików. Wszechobecną i zupełnie nieukrywaną. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się tego. Niesamowite było obserwowanie zmiany zachowania rozmówcy, gdy po kilku zamienionych z nami zdaniach pytał skąd pochodzimy (bo nasz akcent jest angielski jedynie przy prostych zwrotach i krótkich pogawędkach, przy dłuższych wypowiedziach słowiańska nuta zaczyna być wyraźnie słyszalna dla każdego brytyjskiego ucha :)). Od oschłej uprzejmości do jowialnej sympatii. Od grzecznego wyrazu twarzy do radosnego uśmiechu. Magia.

20170821_093434

Jacy są Szkoci? Zupełnie inni niż Anglicy, trochę podobni do Polaków. Konkretni, wychowani w bardzo surowym klimacie, nie bawiący się w gadki szmatki czy nic nie wnoszącą wymianę uprzejmości. Zadają krótkie pytania i oczekują prostych odpowiedzi. Nie marnują czasu, ani pieniędzy. Nie uśmiechają się tak często jak Anglicy i chyba są bardziej od nich spięci. Ale przede wszystkim są bardzo dumnym narodem. Dumnym z siebie i swojego kraju. Uważają Szkocję za najpiękniejsze państwo świata. Nie bez powodu.

20170822_162028

Bo Szkocja zapiera dech w piersiach. Kto ją raz zobaczy, będzie ją kochał już zawsze. Nie znam ani jednej osoby, którą uroda tego kraju pozostawiła obojętną. Highlandy pokryte kwitnącym wrzosem wyciskają z oczu łzy wzruszenia, ogromne, wszechobecne jeziora otoczone gęstymi lasami, pełnymi grzybów sprawiają, że człowiek chce tam zostać na zawsze. Szkocka chwilo trwaj. Wąskie, kręte drogi jednopasmowe (nie po jednym pasie w każdym kierunku, tylko jeden pas dla obu kierunków plus zatoczki, by móc się minąć z samochodem z naprzeciwka). Bo w Szkocji nic nie jest łatwe. Wielogodzinne objeżdżanie każdego jeziora, strome wjazdy pod górę, kilometry jazdy środkiem lasu, a potem widok na kilometry pól i pasące się na nich owce. Tysiące owiec. I przeprowadzające je z pola na pola border collie. Psy pracujące.

20170822_160956

I jeszcze destylarnie. Szkocka whiskey jest nie tylko znana na całym świecie, jest szkockim dobrem narodowym, płynnym złotem. Część beczek jest zdeponowana w skarbcu Banku Centralnego Wielkiej Brytanii w Londynie, zaraz obok narodowych rezerw złota. Destylarnie whiskey rozsiane są po całej Szkocji, my odwiedziliśmy tę umiejscowioną najwyżej w górach.  A wraz z nami kilku Niemców, Portugalczyków, Anglików, a nawet para Australijczyków. Bo turystów w Szkocji nie brakuje.

20170825_155525

Niestety Szkotom brakuje zmysłu organizacji. Jednego dnia nadłożyliśmy ponad 130 km drogi, żeby zobaczyć wiadukt Glenfinnan. Wraz z nami na ten sam pomysł wpadły setki turystów. Parking szybko się zapełnił, a na jednopasmowej drodze bez pobocza zatrzymać się nie można było. Szkocki parkingowy spokojnie i bez emocji odprawiał kolejne setki turystów krótkim “Nie ma miejsc parkingowych”. Nie dane nam było zobaczyć sławnego wiaduktu, znanego z filmów o Jamesie Bondzie czy Harrym Potterze. Musieliśmy obejść się smakiem. Frustrujące przeżycie.

20170820_164708

Nie daliśmy rady skusić się na tradycyjne szkockie potrawy. Hagis, czyli owcze serce, wątroba i płuca zaszyte, a potem duszone w owczym żołądku okazały się smakiem ponad nasze siły. Chociaż w pubie natknęliśmy się na pizzę z hagis, czyli potrawę, w której tradycja łączy się z fast foodem :).

20170824_121906

I jeszcze język. Szkoci mówią po angielsku, ale trzeba mieć naprawdę wprawne ucho, by ich zrozumieć. Mają zupełnie inny rytm mówienia, który sprawia ogromną trudność niewprawnemu rozmówcy. Dodatkowo zmieniają brzmienia słów (jak Ślązacy) tak bardzo, że trzeba włożyć niemały trud w to, by zrozumieć nawet podawany po szkocku numer telefonu. Ale poza angielskim, Szkoci mają też własny język, a właściwie dwa. Z południowej Szkocji wywodzi się język szkocki lallans (scot), natomiast z północnej Szkocji pochodzi gaelicki język szkocki (Gàidhlig). I są to języki tak różne od angielskiego, jak walijski. Przypominają trochę język węgierski, może niderlandzki. Szkocja po gaelicku to Alba. Tha gaol agam ort Alba – znaczy Kocham Szkocję.

20170825_124110

Uwielbiam Szkocję i na pewno tam jeszcze wrócę, ale mieszkać wolę w Anglii. Dzięki temu krótkiemu urlopowi zdałam sobie sprawę, jak słoneczna jest Anglia. Siedem dni urlopu, siedem dni deszczu. Jak wyjeżdżaliśmy, to lało tak rzęsiście, że wycieraczki Żanetki nie nadążały zbierać wody z szyby. Po przekroczeniu granicy szkocko – angielskiej wjechaliśmy do krainy słońca, przerywanego delikatną mżawką. Przed sobą błękitne niebo, w lusterku czarne, burzowe chmury.  Podobno w maju pada mniej. Zobaczymy!

20170825_125629

plum2

Śliwkowe crumble

Moje życie zmieniło bieg po raz kolejny. Zrezygnowałam z ostatnich zmian i, z niemałym trudem, sprowadziłam się z powrotem na drogę, która mnie uszczęśliwia. Przestałam śnić koszmary, wszędzie się spieszyć i być wciąż zestresowana. Powróciłam do zachwycania się porankiem nad kubkiem parującej kawy, do leżenia na leżaku z błogim uśmiechem na twarzy i poczucia, że “nic nie muszę, ale mogę wszystko”. Kocham swoje życie, a pieniądze nie zostaną moim wyznacznikiem szczęścia. Jestem, jaka jestem i nie zamierzam się zmieniać. Lubie siebie. I zdecydowanie lubię się swoje wypieki. Tym razem polecam Waszej uwadze śliwki przyprawione migdałami i cynamonem, pod chrupiącą kołderką posypki ze szczodrym dodatkiem wiórków kokosowych. Doskonale smakują z dodatkiem puszystej bitej śmietany.

Składniki na nadzienie śliwkowe:

  • 400 g śliwek (już odpestkowanych)
  • 3 łyżeczki brązowego cukru
  • 3 szczypty cynamonu
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 3 łyżki płatków migdałowych (można je dodać do śliwek lub do kruszonki)

Składniki na posypkę:

  • 3 łyżki brązowego cukru
  • 3 łyżki otrębów żytnich
  • 6 łyżek mąki pszennej
  • 2 łyżki wiórków kokosowych
  • 30 g masła

plum1

Wykonanie:

Śliwki pokroić w połówki. Wymieszać z cukrem, cynamonem, gałką muszkatołową i płatkami migdałów (fakultatywnie). Tak przygotowane owoce wyłożyć na dno formy do tarty.

Masło roztopić. Składniki na posypkę wymieszać, na koniec dodać masło. Całość mieszać widelcem aż do utworzenia grudek posypki. Posypkę wyłożyć na śliwki i wstawić do nagrzanego piekarnika.

Piec w temperaturze 180 stopni do zrumienienia, czyli ok 40 minut.

plum3