Różyczki z parówek

Jak byliśmy z bratem dziećmi, czasem zdarzało się tak, że niedzielne śniadania przygotowywał nam Tata. Wtedy często robił różyczki, czasem dodawał do nich żółtego sera, czasem cebuli; jako dorosła osoba wolę różyczki ze świeżą papryką. Przygotowałam po jednej porcji dla siebie i Brata z parówek wieprzowych i jedną porcję z parówek sojowych, niestety te bezmięsne nie rozwinęły się w różyczki, tylko uzyskały chrupiącą skórkę. Ponoć i tak były smaczne. Jeśli ktoś będzie przygotowywał różyczki w wersji wege, proszę uważać na moment dodawania parówek na rozgrzany olej, bo bardzo pryskają i można się poparzyć.

Składniki:
– parówki
– olej

Wykonanie:
Każdą parówkę podzielić na pięć części. Każdą część naciąć na krzyż na obydwóch końcach. Rozgrzać odrobinę oleju na patelni i smażyć parówki, aż się zrumienią i powyginają w kształt różyczek.

p2
Podziel sie z przyjaciolmi.
0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
karo
karo
12 lata temu

Magda, pokaż raną którą Ci zrobiły wege parówki!! ku przestrodze!

napiecyku.pl
12 lata temu

Syn lubi parówki, muszę mu zaserwować takie cudo, bardzo fajnie wyglądają na talerzu:))

Mada
12 lata temu

Już mi się prawie zabliźniło 🙂