Wiele osób go poleca, cóż mogę powiedzieć? Jest absolutnie zachwycający. Dosyć tłusty, kremowy, delikatny. Najlepszy z dodatkiem świeżych owoców, np. truskawek. Co różni sernik baskijski od innych tego typu wypieków? Sposób pieczenia. Sernik Basków pieczemy dosyć krótko, w bardzo wysokiej temperaturze. Takie pieczenie skutkuje twardym chrupiącym wierzchem i niesamowicie kremowym wnętrznem. Zresztą sami spróbujcie. Inspiracja.
Składniki na spód:
- 180 g ciasteczek (u mnie typu Lotus Biscoff)
- 45 g masła
Składniki na warstwę serową:
- 750 g serka typu Philadelphia
- 250 g serka mascarpone
- 150 g jogurtu greckiego
- 330 ml śmietanki kremówki
- 250 g cukru
- 6 jajek
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- skórka otarta z cytryny

Wykonanie:
Tortownicę o średnicy 23 cm natłuścić i wyłożyć papierem do pieczenia (spód i boki). Ciasteczka pokruszyć blenderem, masło rozpuścić w mikrofalówce. Do ciasteczek dodać masło, wymieszać. Wyłożyć na spód tortownicy, wyrównać, docisnąć grzbietem łyżki.
Piec w temp 200 stopni przez 6 – 8 minut. Ostudzić.
Do misy miksera dodać serki, jogurt i cukier. Zmiksować na gładką masę. Dodawać jajka, jedno po drugim, cały czas miksując. Na koniec dodaj śmietankę, wanilią, skórkę z cytryny i sól. Zmiksować do połączenia składników. Masa będzie dosyć płynna. Przelać ją ostrożnie na podpieczony spód.
Piec w temp 240 stopni przez 30 minut.
Upieczony sernik ma bardzo ciemny wierzch i wciąż nie do końca ścięty środek. Tak ma być. Należy pozwolić mu się ostudzić w temperaturze pokojowej, następnie trzeba go schłodzić przez co najmniej 8 godzin (najlepiej 12).









