sernik1

Sernik wiedeński

Rzadko sięgam po stare przepisy na ciasta. Rzadko mielę ser, rzadko dodaję do sernika masła, o hurtowej liczbie jajek nie wspominając. Ale czasami przychodzi taka chwila w życiu, że człowiek chce zjeść coś tradycyjnego, prawdziwego, odświętnego. I taki jest ten sernik. Cudownie puszysty, a jednak nie za bardzo lekki, delikatnie waniliowy, intensywnie serowy, pieczony bez kruchego czy ciasteczkowego spodu. Z każdym kęsem człowiek czuje się bardziej dopieszczony.

Składniki na tortownicę o średnicy 26 cm:

  • 450 g cukru pudru
  • 8 jajek
  • 1250 g twarogu półtłustego
  • 2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
  • 0,5 czubatej łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 2 kopiaste łyżki kaszy manny
  • 4 łyżki rodzynek
  • 50 g masła

sernik3

Wykonanie:

Żółtka zmiksować z cukrem pudrem i masłem. Jeśli będziecie używać malaksera z nożami do szatkowania, możecie bezpośrednio do misy miksera dodać twaróg i zmiksować go z masą żółtkową na gładkie ciasto. Jeśli nie jesteście szczęśliwymi posiadaczami malaksera i dysponujecie jedynie zwykłym mikserem z końcówkami do ubijania jajek, musicie ser zmielić w maszynce do mielenia mięsa. Jeden raz wystarczy. Po uzyskaniu jednolitej masy z sera, masła, żółtek i cukru, dodać mąkę ziemniaczaną, proszek do pieczenia, wanilię i kaszę mannę. Całość krótko zmiksować. Masę przełożyć do dużej miski.

Białka ubić na sztywną pianę. Przełożyć pianę do masy twarogowej. Wmieszać białka drewnianą łyżką, kolistymi ruchami, niejako podrzucając ciężką masę twarogową na lekką piankę z białek. Dodać rodzynki.

Natłuszczoną tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia (spód i boki). Wyłożyć na nią masę serową. Sernik trochę urośnie w piekarniku, a później opadnie przy studzeniu, ale po upieczeniu uzyska dokładnie taką wysokość, jaką ma jego surowa masa.

Piec w temperaturze 180 stopni przez ok. 60 minut, do suchego patyczka. Po upieczeniu, pozostawić w uchylonym piekarniku na kwadrans. Po tym czasie można sernik wyciągnąć i zostawić do ostygnięcia. Najsmaczniejszy jest na drugi dzień po upieczeniu, a najlepiej na trzeci. Jeśli macie aż tak silną wolę.

sernik2